oszustwo 286 k.k.

Oszustwo ubezpieczeniowe z art. 298 k.k. – kiedy próba uzyskania odszkodowania staje się przestępstwem?

Oszustwo ubezpieczeniowe kojarzy się najczęściej z próbą wyłudzenia odszkodowania po fikcyjnej kolizji, pożarze, kradzieży albo zniszczeniu mienia. W prawie karnym sprawa jest jednak bardziej złożona. Art. 298 k.k. nie wymaga, aby ubezpieczyciel wypłacił pieniądze, ale wymaga spowodowania zdarzenia będącego podstawą do wypłaty odszkodowania. W praktyce spraw karnych i karnych gospodarczych w Tarnowie i Krakowie właśnie ta różnica między art. 298 k.k. a klasycznym oszustwem z art. 286 k.k. ma często kluczowe znaczenie.

Czy oszustwo ubezpieczeniowe to zwykłe oszustwo?

Nie do końca. Art. 298 k.k. jest przepisem szczególnym, który dotyczy określonego obszaru — ubezpieczeń. Zgodnie z aktualnym brzmieniem przepisu odpowiada ten, kto w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia powoduje zdarzenie będące podstawą do wypłaty takiego odszkodowania. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przepis przewiduje też klauzulę bezkarności, jeżeli sprawca przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wypłacie odszkodowania.

Komentarz słusznie zwraca uwagę, że sama nazwa „oszustwo ubezpieczeniowe” sugeruje podobieństwo do klasycznego oszustwa, ale konstrukcja art. 298 k.k. różni się od art. 286 k.k. Nie trzeba tu wykazywać klasycznego skutku w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez pokrzywdzonego. Nie trzeba też, aby zakład ubezpieczeń rzeczywiście wypłacił odszkodowanie.

Na czym polega różnica między art. 298 k.k. a art. 286 k.k.?

Klasyczne oszustwo z art. 286 k.k. wymaga wprowadzenia w błąd albo wyzyskania błędu i doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Przy oszustwie ubezpieczeniowym z art. 298 k.k. punkt ciężkości jest inny. Chodzi o samo spowodowanie zdarzenia, które według umowy ubezpieczenia może być podstawą wypłaty odszkodowania.

Przykładowo: jeżeli sprawca celowo doprowadza do uszkodzenia ubezpieczonego pojazdu, zniszczenia mienia albo pożaru po to, aby później uzyskać odszkodowanie, to odpowiedzialność z art. 298 k.k. może powstać już na etapie spowodowania takiego zdarzenia. Nie trzeba czekać na wypłatę pieniędzy przez ubezpieczyciela.

Jeżeli jednak po takim zdarzeniu sprawca składa wniosek o wypłatę odszkodowania, przedstawia ubezpieczycielowi określone informacje i doprowadza do wypłaty świadczenia, wtedy w grę może wejść także klasyczne oszustwo z art. 286 k.k. Komentarz wskazuje, że art. 286 k.k. uzupełnia ochronę rynku ubezpieczeniowego wtedy, gdy dochodzi już do wprowadzenia ubezpieczyciela w błąd i niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Czy art. 298 k.k. jest przestępstwem formalnym?

Tu trzeba uważać, bo łatwo o skrót myślowy.

Art. 298 k.k. nie wymaga wypłaty odszkodowania, więc w tym sensie działa wcześniej niż klasyczne oszustwo. Nie jest jednak formalny w ścisłym znaczeniu, bo wymaga skutku w postaci spowodowania zdarzenia będącego podstawą wypłaty odszkodowania. Komentarz wyraźnie zaznacza, że czynność „powoduje” ma sens dopiero w połączeniu ze skutkiem, czyli z realnym zdarzeniem w świecie zewnętrznym.

Najprościej: nie trzeba wypłaty pieniędzy, ale trzeba rzeczywiście spowodowanego zdarzenia ubezpieczeniowego.

To bardzo ważne odróżnienie od art. 297 k.k., który omawialiśmy przy oszustwie kredytowym.

Co znaczy „powoduje zdarzenie”?

„Powodowanie zdarzenia” oznacza takie działanie albo zaniechanie, które prowadzi do powstania wypadku będącego podstawą wypłaty odszkodowania. Komentarz podaje przykłady: porzucenie ubezpieczonego pojazdu, zniszczenie pojazdu, uszkodzenie ubezpieczonego mienia, spowodowanie pożaru, eksplozji czy innego zdarzenia prowadzącego do szkody w ubezpieczonym mieniu.

W przypadku działania trzeba wykazać związek przyczynowy między zachowaniem sprawcy a zdarzeniem. W przypadku zaniechania konieczne jest ustalenie, że na sprawcy ciążył szczególny obowiązek zapobieżenia takiemu zdarzeniu. Komentarz odwołuje się tu m.in. do przepisów kodeksu cywilnego dotyczących umowy ubezpieczenia, w tym obowiązków związanych z zapobieganiem szkodzie.

Upozorowanie zdarzenia a spowodowanie zdarzenia

To jeden z najciekawszych i najważniejszych problemów przy art. 298 k.k.

Komentarz wskazuje, że spowodowanie zdarzenia i upozorowanie zdarzenia to nie to samo. Przy spowodowaniu zdarzenie naprawdę następuje — np. pojazd rzeczywiście zostaje uszkodzony albo mienie rzeczywiście zostaje zniszczone. Przy upozorowaniu sprawca tworzy tylko wrażenie, że zdarzenie miało miejsce, choć faktycznie do niego nie doszło.

W komentarzu zaakcentowano, że na gruncie aktualnego brzmienia art. 298 § 1 k.k. poza jego zakresem pozostają zachowania polegające wyłącznie na upozorowaniu zdarzenia. Zastrzeżono jednak, że kwestia ta budzi wątpliwości w doktrynie.

Praktycznie oznacza to tyle: jeżeli ktoś tylko pozoruje kradzież samochodu, której w rzeczywistości nie było, samo to może nie mieścić się w art. 298 k.k. Jeżeli jednak na podstawie takiego pozorowanego zdarzenia złoży wniosek i uzyska odszkodowanie, wtedy w grę może wejść klasyczne oszustwo z art. 286 k.k.

Co musi być „zdarzeniem” w rozumieniu art. 298 k.k.?

Zdarzenie z art. 298 k.k. musi odpowiadać temu, co w prawie ubezpieczeniowym określa się jako wypadek ubezpieczeniowy. Kodeks cywilny w art. 805 § 1 opisuje umowę ubezpieczenia jako zobowiązanie ubezpieczyciela do spełnienia świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczającego do zapłaty składki.

Komentarz podkreśla, że zdarzenie z art. 298 k.k. musi mieć cechy wypadku określonego w umowie ubezpieczenia. Różnica polega na tym, że nie jest ono losowe, lecz zostało umyślnie wywołane przez sprawcę. Jeżeli dane zdarzenie nie odpowiada wypadkowi ubezpieczeniowemu określonemu w umowie, nie może być podstawą odpowiedzialności z art. 298 k.k.

To ma duże znaczenie dowodowe. W sprawie trzeba badać nie tylko to, co faktycznie się stało, ale także treść umowy ubezpieczenia i ogólnych warunków ubezpieczenia.

Czy zawyżenie szkody to art. 298 k.k.?

Co do zasady — nie.

Komentarz wyraźnie wskazuje, że nie stanowi „powodowania zdarzenia” samo nieprawdziwe przedstawienie okoliczności rzeczywistego wypadku, np. zawyżenie wartości szkody we wniosku do ubezpieczyciela. Jeżeli rzeczywisty wypadek miał miejsce niezależnie od sprawcy, a sprawca jedynie fałszywie opisuje jego skutki albo zawyża wysokość szkody, problem przesuwa się raczej w stronę art. 286 k.k.

Jeżeli w wyniku takiego działania ubezpieczyciel wypłaci zawyżone odszkodowanie, może chodzić o dokonane oszustwo z art. 286 k.k. Jeżeli do wypłaty nie dojdzie — o usiłowanie oszustwa.

To jest bardzo ważne w praktyce, bo wiele potocznie rozumianych „oszustw ubezpieczeniowych” nie będzie kwalifikowanych z art. 298 k.k., tylko z art. 286 k.k. albo jako jego usiłowanie.

Czy sprawca musi być ubezpieczonym?

Nie. Art. 298 k.k. jest przestępstwem powszechnym. Sprawcą może być zarówno osoba będąca stroną umowy ubezpieczenia, jak i osoba trzecia, która powoduje zdarzenie stanowiące podstawę wypłaty odszkodowania dla innego podmiotu. Komentarz podkreśla, że nie jest konieczne, aby sprawca był związany z zakładem ubezpieczeń umową. Nie jest też decydujące, kto finalnie miałby odnieść korzyść z wypłaty odszkodowania.

Przykładowo, odpowiedzialność może dotyczyć nie tylko właściciela ubezpieczonego mienia, ale również osoby, która działa na jego rzecz albo z nim współdziała.

Jaki zamiar musi mieć sprawca?

Art. 298 k.k. można popełnić tylko umyślnie. Co więcej, sprawca musi działać w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia. Samo nieostrożne spowodowanie szkody nie wystarczy. Nie wystarczy też umyślne uszkodzenie rzeczy, jeżeli nie towarzyszy temu cel uzyskania odszkodowania.

To bardzo praktyczne. Jeżeli ktoś podpalił rzecz z zemsty albo zniszczył mienie z innego powodu, ale nie działał w celu uzyskania odszkodowania, art. 298 k.k. może nie mieć zastosowania. Mogą natomiast wchodzić w grę inne przepisy, np. dotyczące zniszczenia mienia, sprowadzenia pożaru albo zagrożenia dla życia i zdrowia.

Jaka kara grozi za oszustwo ubezpieczeniowe?

Za czyn z art. 298 § 1 k.k. grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeżeli sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo taką korzyść osiągnął, sąd może obok kary pozbawienia wolności orzec także grzywnę na podstawie art. 33 § 2 k.k.

W określonych sytuacjach możliwe są również łagodniejsze rozwiązania, takie jak zastosowanie art. 37a k.k., art. 37b k.k. albo warunkowe umorzenie postępowania, o ile spełnione są ustawowe przesłanki.

Czy można uniknąć kary? Art. 298 § 2 k.k.

Tak, ale tylko w określonych warunkach.

Art. 298 § 2 k.k. przewiduje szczególną klauzulę bezkarności. Nie podlega karze ten, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wypłacie odszkodowania. Komentarz wskazuje, że chodzi o wszczęcie postępowania w sprawie, czyli postępowania in rem, a nie dopiero o przedstawienie zarzutów konkretnej osobie.

Zapobieżenie wypłacie może polegać np. na tym, że sprawca nie zgłosi szkody ubezpieczycielowi, wycofa wniosek, zrezygnuje z pobrania odszkodowania albo nakłoni inną osobę, na rzecz której miała nastąpić wypłata, aby nie pobierała świadczenia. Ważne jest jednak, aby rzeczywiście to zachowanie sprawcy doprowadziło do niewypłacenia odszkodowania.

Art. 298 k.k. a inne przestępstwa

Oszustwo ubezpieczeniowe może łączyć się z innymi przepisami. Jeżeli sprawca powoduje pożar, eksplozję, katastrofę albo zniszczenie mienia, w grę mogą wchodzić także przepisy dotyczące sprowadzenia niebezpieczeństwa, katastrofy albo zniszczenia rzeczy. Komentarz wskazuje na możliwość kumulatywnej kwalifikacji m.in. z art. 163, 164, 165, 173, 174 i 288 k.k.

Inaczej wygląda relacja z art. 286 k.k. Jeżeli sprawca najpierw powoduje zdarzenie ubezpieczeniowe, a potem podejmuje działania zmierzające do uzyskania odszkodowania, może dojść do wielości czynów albo — w określonych konfiguracjach — do oceny całego zachowania przez pryzmat klasycznego oszustwa. Komentarz wskazuje, że przy czynie ciągłym i uzyskaniu odszkodowania podstawą kwalifikacji może ostatecznie stać się art. 286 § 1 k.k.

Warto tu przywołać wyrok Sądu Najwyższego z 6 lutego 2020 r., IV KK 48/19. SN zwrócił uwagę, że art. 298 § 1 k.k. ma własne elementy konstrukcyjne i nie można go sprowadzać wyłącznie do przygotowania do klasycznego oszustwa. To ważne orzeczenie, bo dobrze pokazuje samodzielne znaczenie art. 298 k.k. w praktyce.

Wnioski praktyczne dla spraw w Tarnowie i Krakowie

W sprawach o oszustwo ubezpieczeniowe najważniejsze jest ustalenie kilku rzeczy: czy zdarzenie rzeczywiście zostało spowodowane, czy odpowiadało wypadkowi przewidzianemu w umowie ubezpieczenia, czy sprawca działał w celu uzyskania odszkodowania i czy doszło później do zgłoszenia szkody albo wypłaty świadczenia. W praktyce spraw karnych i karnych gospodarczych w Tarnowie i Krakowie to właśnie te szczegóły decydują o kwalifikacji prawnej.

Nie każda nieprawdziwa informacja przekazana ubezpieczycielowi będzie art. 298 k.k. Czasem sprawa będzie raczej dotyczyła art. 286 k.k., czasem usiłowania oszustwa, a czasem innego przestępstwa, np. zniszczenia mienia lub sprowadzenia niebezpieczeństwa. Dlatego w tego typu sprawach trzeba zawsze analizować nie tylko przebieg zdarzenia, ale także umowę ubezpieczenia, OWU, dokumentację szkodową i cel działania sprawcy.

Podsumowanie

Oszustwo ubezpieczeniowe z art. 298 k.k. to szczególny typ przestępstwa związany z rynkiem ubezpieczeniowym. Jego istotą nie jest jeszcze samo wyłudzenie pieniędzy od ubezpieczyciela, ale spowodowanie zdarzenia będącego podstawą do wypłaty odszkodowania. Przepis ten różni się od art. 286 k.k., bo nie wymaga wypłaty świadczenia ani klasycznego niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Wymaga jednak realnego zdarzenia, związku z umową ubezpieczenia oraz działania w celu uzyskania odszkodowania.

Potrzebujesz oceny sprawy?

Jeżeli sprawa dotyczy podejrzenia wyłudzenia odszkodowania, konieczna jest dokładna analiza nie tylko zgłoszenia szkody, ale także samego zdarzenia, umowy ubezpieczenia i dokumentacji ubezpieczeniowej. W tego typu sprawach o kwalifikacji prawnej często decyduje różnica między spowodowaniem zdarzenia, upozorowaniem zdarzenia i późniejszym wprowadzeniem ubezpieczyciela w błąd.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *